parallax background

Caldarium – kiedyś i dziś

 

Caldarium jako część term rzymskich

Ponad 2000 lat temu, a dokładniej w II wieku p.n.e. zaczęły powstawać pierwsze termy, czyli potężne kompleksy, w których mieściły się zazwyczaj baseny kąpielowe z zimną i gorącą wodą, łaźnie suche i parowe, prysznice, sale masażu oraz sale do wypoczynku. Część obiektów posiadało także sale gimnastyczne, w których dbano o tężyznę fizyczną, a także uprawiano niektóre sporty walki jak np. szermierka czy zapasy. Nierzadko termy były miejscem spotkań towarzyskich, gdzie wymieniano się swoimi poglądami, a także spożywano posiłki. Zwykle były one dostępne dla wszystkich ludzi, niezależnie od płci (co w tamtych czasach nie było takie oczywiste) i statusu społecznego, jednak istniał podział, który ściśle określał godziny dla kobiet i mężczyzn. Najczęściej termy budowane były z pieniędzy publicznych, jednak powstało także sporo obiektów z inicjatywy prywatnej arystokratów. Wstęp do większości term był darmowy, jednak zdarzały się takie obiekty, w których przy wejściu była osoba, która pobierała symboliczną opłatę. Ta sama osoba przyjmowała w depozyt kosztowności od przybyłych gości.

 
 
 
 

Według Słownika Języka Polskiego caldarium [wym. kaldarium] to sala w starożytnych łaźniach rzymskich przeznaczona do brania gorących kąpieli. Było to najcieplejsze pomieszczenie ogrzewane systemem podpodłogowego ogrzewania zwanym hypocaustum. W dużym uproszczeniu była to betonowa wylewka, która oparta była na wielu słupach. Na tej warstwie kładziono dopiero płytki. Przestrzeń między słupami wypełniała się gorącym powietrzem i dymem pochodzącym z pieca, następnie przewodami kominowymi gorące opary odprowadzane były na zewnątrz budynku. Tam, gdzie wymagane było utrzymanie wysokiej temperatury (jak np. w termach) ściany zbudowane były z pustaków, a od wewnętrznej strony pokryte były płytkami, które dłużej utrzymywały ciepło w pomieszczeniu. Poniższe zdjęcia doskonale przedstawiają konstrukcję hypocaustum - prototypu znanego doskonale dzisiaj ogrzewania podłogowego.

 
 
 

 

Pierwszym miejscem, od którego rozpoczynało się wizytę w termach było prawdopodobnie tepidarium, czyli pomieszczenie do wypoczynku. To tu przez wstępne nagrzewanie ciała przygotowywano się do gorących kąpieli w caldarium. Tepidarium, to najbardziej ozdobione miejsce term dookoła którego zlokalizowane były inne pomieszczenia. W niektórych termach kuracjusze mogli skorzystać z laconium, czyli sauny suchej, w której wypacano swoje toksyny przed właściwą kąpielą w caldarium. Zamknięcie porów skórnych następowało w frigidarium, czyli basenie z zimną wodą. Woda w frigidarium bywała schładzana śniegiem.

 

 

Caldarium w nowoczesnych obiektach

Caldarium wzorowane na dawnych termach możemy znaleźć np. w Termach Rzymskich w Czeladzi. Na stronie internetowej obiektu możemy przeczytać, że Calidarium - basen termalny zanurzony w jaskini skalnej z gorącymi wodami zdrowotno - solankowymi oraz atrakcjami w postaci masaży o temperaturze wody 36°C. Dobroczynne działanie wód termalnych znane jest od tysiącleci. Już starożytni Rzymianie gustowali w kąpielach termalnych, rozkoszowali się ich właściwościami terapeutycznymi i pielęgnacyjnymi. Zawarte w wodzie termalnej składniki częściowo odkładają się w warstwie rogowej naskórka, a częściowo przenikają do głębszych warstw skóry, wspierając system odpornościowy, pobudzając regenerację komórek, stymulując syntezę kolagenu.

 
 
 

 

Bardzo ciężko jest jednoznacznie zdefiniować współczesne caldaria. W wielu obiektach terminem tym określa się saunę lub pomieszczenie podobne do sauny lub łaźni parowej. Jest to chyba jedyna cecha wspólna takich pomieszczeń. Jeden ze znanych producentów saun podaje, że w caldariach panuje temperatura do relaksu 30-40 stopni Celsjusza, a do pocenia i detoksykacji 50-60 stopni Celsjusza przy wilgotności ok. 20%. Ten sam producent w podsumowaniu informuje, że wilgotność może sięgać blisko 100%. Oczywiście należy to interpretować jako prezentację możliwości oferowanych przez tego producenta rozwiązań technicznych. Niemniej jednak, na stronach internetowych obiektów chwalących się swoimi caldariami możemy znaleźć cały przekrój charakterystyk dotyczących temperatury, jak i wilgotności. Jeden z zagranicznych obiektów informuje, że temperatura wynosi 40-50 stopni Celsjusza, a wilgotność waha się od 70 do 90 %. Większość obiektów w Polsce wspomina jedynie o temperaturze wahającej się od 40 do 45 stopni Celsjusza, całkowicie pomijając fakt wilgotności.

Jak więc widać, pod słowem caldarium może kryć się wiele znaczeń. Dla jednych jest to pomieszczenie, w którym bierze się gorącą kąpiel, a dla innych jest to rodzaj sauny, w której znajdują się ceramiczne, podgrzewane ławy.

 
X